Gdy Harry mnie pocałował i moja siostra wyszła, a raczej wybiegła. Byłam zdenerwowana.Jak on mógł mnie pocałować przecież ja go nienawidzę. Od razu pobiegłam za Weroniką. zobaczyłam jak opiera się o ścianę budynku i płacze.
- Hej nie płacz!- powiedziałam
- Jak mam nie płakać jeśli mi obiecałaś że nie zakochasz się w żadnym z moich przyszłych mężów a ty co robisz? Całujesz się z moim ukochanym Harrym.
- Ja go nienawidzę mogę ci to nawet udowodnić i my się nie całowaliśmy tylko on mnie pocałował. Myślisz że bym ci coś takiego zrobiła? Obiecuję ci że już coś takiego nie będzie miało miejsca!
- No nie. Dobra chodźmy.
Weszłyśmy z powrotem do restauracji. Ja podeszłam do Harrego i uderzyłam go z całej siły w twarz.
Harry złapał się za bolący policzek i chciał już coś powiedzieć ale akurat przyszła kelnerka z jedzeniem.
Wszyscy wszystko zjedli z apetytem, a Harry spoglądał czasem na mnie gniewnie.
Wstałam ze swojego miejsca, wzięłam torebkę i powiedziałam:
- My z moją siostrą powinnyśmy się już zbierać, bo po nocy trudniej będzie znaleźć jakiś hotel.
Weronika też wstała. Już byłyśmy przy drzwiach kiedy poczułam że ktoś mnie delikatnie pociągnął za rękę. Byliśmy bardzo blisko siebie z Louisem. Patrzyliśmy sobie prosto w oczy. Serce biło mi bardzo szybko. Ja nie mogłam się w nim zakochać przecież: Po pierwsze go nienawidzę, po drugie obiecałam to siostrze, a może jednak nie lubię tylko ich piosenek a lubię jednego z tych co ją śpiewa, a nawet bardzo!
- Hej nie płacz!- powiedziałam
- Jak mam nie płakać jeśli mi obiecałaś że nie zakochasz się w żadnym z moich przyszłych mężów a ty co robisz? Całujesz się z moim ukochanym Harrym.
- Ja go nienawidzę mogę ci to nawet udowodnić i my się nie całowaliśmy tylko on mnie pocałował. Myślisz że bym ci coś takiego zrobiła? Obiecuję ci że już coś takiego nie będzie miało miejsca!
- No nie. Dobra chodźmy.
Weszłyśmy z powrotem do restauracji. Ja podeszłam do Harrego i uderzyłam go z całej siły w twarz.
Harry złapał się za bolący policzek i chciał już coś powiedzieć ale akurat przyszła kelnerka z jedzeniem.
Wszyscy wszystko zjedli z apetytem, a Harry spoglądał czasem na mnie gniewnie.
Wstałam ze swojego miejsca, wzięłam torebkę i powiedziałam:
- My z moją siostrą powinnyśmy się już zbierać, bo po nocy trudniej będzie znaleźć jakiś hotel.
Weronika też wstała. Już byłyśmy przy drzwiach kiedy poczułam że ktoś mnie delikatnie pociągnął za rękę. Byliśmy bardzo blisko siebie z Louisem. Patrzyliśmy sobie prosto w oczy. Serce biło mi bardzo szybko. Ja nie mogłam się w nim zakochać przecież: Po pierwsze go nienawidzę, po drugie obiecałam to siostrze, a może jednak nie lubię tylko ich piosenek a lubię jednego z tych co ją śpiewa, a nawet bardzo!