czwartek, 14 listopada 2013

Rozdział 7 / Perspektywa Oli

Liam zamówił dwie taksówki, ja siedziałam w pierwszej z nich, koło kierowcy. Z tyłu byli Louis i Weronika. Wolałam się ni odwracać, ponieważ nadal trochę szybciej biło mi serce po spotkaniu moich oczu z Louisem. Podczas drogi nikt się do siebie nie odzywał tylko Weronika z pożądaniem patrzyła na Louisa. Zatrzymaliśmy się przed wielkim hotelem, który okazał się 5 gwiazdkowy. Niby widziałam już takie hotele, ale najwyżej byłam w 4 gwiazdkowym. Więc wchodziłam do niego z lekkim zafascynowaniem, a Louis dźwigał moją i Weroniki walizkę. Wszyscy przy których przechodziliśmy byli bardzo mili. Gdy Louis otworzył drzwi byłam trochę zaskoczona ponieważ  było tam podobnie jak w moim domu. Jak się wchodziło był salon w którym była wielka sofa, były jeszcze dwa pokoje. W jednym z nich były dwa łóżka, a w drugim trzy. Jak również była łazienka i mała kuchnia. Weronika od razu rzuciła się na jedno z łóżek i powiedziała że będzie na nim spała.Chłopaki ustalili że najpierw Weronika pójdzie się myć pierwsza, więc czekałam w milczeniu, a chłopaki czasem gadali przyciszonym głosem. Spoglądałam czasem ukradkiem na Louisa, aż w końcu nasze spojrzenia się spotkały. Odwróciłam się i już więcej na niego nie patrzyłam chociaż on jeszcze przez chwilę się na mnie patrzył. Aż w końcu wyszła przebrana już Weronika, więc ja zadowolona że nie będę musiała patrzeć na Louisa poszłam się myć.

Łóżka hotelowe.