poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział 4/ Perspektywa Louisa

Gdy dziewczyny poszły było nam to na rękę. Od razu zaczęliśmy dyskusję. Harry:
- Ona jest moja!
- Nie moja - powiedział Liam
- To się jeszcze okaże, mam swoje sposoby na kobiety. - powiedział Harry
I tak się kłóciliśmy dopóki dziewczyny nie przyszły.
- I co załatwiłyście swoje sprawy - powiedział Harry.
- Tak - powiedziała ta dziwna fanka Weronika.
Ola usiadła koło Harrego, a ten ku zaskoczeniu wszystkich przytulił ja i pocałował w usta. Weronika wybiegła z restauracji, a Ola odepchnęła się od Harrego zdenerwowana i zdezorientowana pobiegła za siostrą. My zaczęliśmy się śmiać z Harrego, ale tak żeby nas nie usłyszały dziewczyny.
- I co to są te twoje sposoby na kobiety!- powiedział Liam.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdział 3/ Perspektywa Oli

Podchodziłyśmy z siostrą do chłopaków po autograf dla Weroniki. Zauważyłam że byli smutni ale gdy mnie zobaczyli natychmiast się uśmiechnęli. To było dziwne. Harry spytał się:
-Dla kogo autografy?
- Dla mnie czyli dla Weroniki i dla mojej siostry Oli.
- Przecież powiedziałam ci że nie chcę od nich autografów. - powiedziałam jej na ucho.
Ale było już za późno One Direction podali nam ich zdjęcia z autografami.
- To może chcecie z nami zdjęcie? - spytał Zayn.
- Tak, tak, tak -  powiedziała moja siostra, a ja się odsunęłam na bok.
Chłopaki wraz z Weroniką ustawili się do zdjęcia już było robione zdjęcie. Ja nagle poczułam uścisk męskiej dłoni, Która mnie pociągnęła do miejsca gdzie stali i zrobiono zdjęcie. W końcu spojrzałam do góry ponieważ ten mężczyzna nadal mnie trzymał za rękę. To był Harry, który się uśmiechnął. Ja natychmiast zabrałam rękę.
- No to jak teraz spędzimy czas? - spytał Harry
- Może do jakieś restauracji? - odpowiedziała pytaniem na pytanie Weronika
- Ok! - powiedzieli wszyscy.
Gdy doszliśmy  i usiadliśmy  podeszła do nas kelnerka i podała karty. Harry spytał:
- Wybierajcie co chcecie ja stawiam.
Gdy wszyscy już zamówili, ja sałatkę, Wera powiedział :
- Mogę wziąć Olę na stronę.
- Tak, oczywiście - powiedzieli chłopcy.
Poszłam z siostrą do łazienki i przekazałam jej pytające spojrzenie.
- Chcę żebyś przyrzekła mi tu, że nie poderwiesz żadnego z moich przyszłych mężów rozumiesz? Oni są moi!
- Tak rozumiem i nawet nie chcę, więc ci przyżekam.
- To dobrze - powiedziała zadowolona Weronika i poszliśmy do chłopaków.  

 

czwartek, 1 sierpnia 2013

Rozdział 2/ Perspektywa Louisa

Były przygotowania do koncertu wszystkich nas bolały głowy. Wymyśliliśmy z chłopakami, że zaśpiewamy najwolniejsze i najcichsze piosenki. Mamy nadzieję, że szybko uporamy się z autografami i nie za długo spędzimy czas z dwoma fankami, które posiadają bilet vip. Chcemy jak najszybciej pójść do łóżka spać.
Po dłuższym czasie ze smutnymi minami weszliśmy na scenę. Zobaczyliśmy tłum fanów i bez przywitania zaczęliśmy śpiewać. Gdy skończyliśmy fani zaczęli klaskać. Mósieliśmy więc iść składać autografy. Gdy już zostały nam dwa ostatnie z, którymi mieliśmy spędzać czas, aż nas zatkało. Patrzyliśmy prosto w nią ona była piękna. Od razu zmieniły nam się humory i przestały nas boleć głowy.