czwartek, 14 listopada 2013

Rozdział 7 / Perspektywa Oli

Liam zamówił dwie taksówki, ja siedziałam w pierwszej z nich, koło kierowcy. Z tyłu byli Louis i Weronika. Wolałam się ni odwracać, ponieważ nadal trochę szybciej biło mi serce po spotkaniu moich oczu z Louisem. Podczas drogi nikt się do siebie nie odzywał tylko Weronika z pożądaniem patrzyła na Louisa. Zatrzymaliśmy się przed wielkim hotelem, który okazał się 5 gwiazdkowy. Niby widziałam już takie hotele, ale najwyżej byłam w 4 gwiazdkowym. Więc wchodziłam do niego z lekkim zafascynowaniem, a Louis dźwigał moją i Weroniki walizkę. Wszyscy przy których przechodziliśmy byli bardzo mili. Gdy Louis otworzył drzwi byłam trochę zaskoczona ponieważ  było tam podobnie jak w moim domu. Jak się wchodziło był salon w którym była wielka sofa, były jeszcze dwa pokoje. W jednym z nich były dwa łóżka, a w drugim trzy. Jak również była łazienka i mała kuchnia. Weronika od razu rzuciła się na jedno z łóżek i powiedziała że będzie na nim spała.Chłopaki ustalili że najpierw Weronika pójdzie się myć pierwsza, więc czekałam w milczeniu, a chłopaki czasem gadali przyciszonym głosem. Spoglądałam czasem ukradkiem na Louisa, aż w końcu nasze spojrzenia się spotkały. Odwróciłam się i już więcej na niego nie patrzyłam chociaż on jeszcze przez chwilę się na mnie patrzył. Aż w końcu wyszła przebrana już Weronika, więc ja zadowolona że nie będę musiała patrzeć na Louisa poszłam się myć.

Łóżka hotelowe.









wtorek, 22 października 2013

Rozdzial 6 / Perspektywa Louisa

Gdy pociągnąłem Olę za rękę spojrzałem jej prosto w oczy i wtedy zrozumiałem, że się zakochałem.
Ale przecież ja mam dziewczynę. Co prawda to przez podpisanie umowy z modest muszę z nią chodzić, ale co oni na to powiedzą? Raczej nie będą zadowoleni z tego że się zakochałem w kimś innym. Ale czy w ogóle Ola poczuła to samo do mnie? Tyle pytań bez odpowiedzi. Po krótkich zamyśleniach powiedziałem jej:
- Wiesz co? Myślę, że o tej nie dacie rady znaleźć żadnego hotelu. U nas w hotelu jest 5 łóżek ale jest też kanapa i ja na przykład mogę spać na podłodze. To co zgadasz się?
- Zgoda ja będę spać na kanapie, bo chce być z daleka od was, a Weronika będzie spała na twoim łóżku.
- Na pewno nie chcesz na czyimś łóżku spać? Harry mógłby Ci dać się przespać na swoim. Prawda Harry?
- No pewnie! - powiedział Harry.
- Nie wolę być jak najdalej od was.
- Na pewno? - spytałem.
- Tak, na pewno
Harry zapłacił za jedzenie i wyszliśmy.

piątek, 13 września 2013

Rozdział 5/ Perspektywa Oli

Gdy Harry mnie pocałował i moja siostra wyszła, a raczej wybiegła. Byłam zdenerwowana.Jak on mógł mnie pocałować przecież ja go nienawidzę. Od razu pobiegłam za Weroniką. zobaczyłam jak opiera się o ścianę budynku i płacze.
- Hej nie płacz!- powiedziałam
- Jak mam nie płakać jeśli mi obiecałaś że nie zakochasz się w żadnym z moich przyszłych mężów a ty co robisz? Całujesz się z moim ukochanym Harrym.
- Ja go nienawidzę mogę ci to nawet udowodnić i my się nie całowaliśmy tylko on mnie pocałował. Myślisz że bym ci coś takiego zrobiła? Obiecuję ci że już coś takiego nie będzie miało miejsca!
- No nie. Dobra chodźmy.
Weszłyśmy z powrotem do restauracji. Ja podeszłam do Harrego i uderzyłam go z całej siły w twarz.
Harry złapał się za bolący policzek i chciał już coś powiedzieć ale akurat przyszła kelnerka z jedzeniem.
Wszyscy wszystko zjedli z  apetytem, a Harry spoglądał czasem na mnie gniewnie.
Wstałam ze swojego miejsca, wzięłam torebkę i powiedziałam:
- My z moją siostrą powinnyśmy się już zbierać, bo po nocy trudniej będzie znaleźć jakiś hotel.
Weronika też wstała. Już byłyśmy przy drzwiach kiedy poczułam że ktoś mnie delikatnie pociągnął za rękę. Byliśmy bardzo blisko siebie z Louisem. Patrzyliśmy sobie prosto w oczy. Serce biło mi bardzo szybko. Ja nie mogłam się w nim zakochać przecież: Po pierwsze go nienawidzę, po drugie obiecałam to siostrze, a może jednak nie lubię tylko ich piosenek a lubię jednego z tych co ją śpiewa, a nawet bardzo!      

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Rozdział 4/ Perspektywa Louisa

Gdy dziewczyny poszły było nam to na rękę. Od razu zaczęliśmy dyskusję. Harry:
- Ona jest moja!
- Nie moja - powiedział Liam
- To się jeszcze okaże, mam swoje sposoby na kobiety. - powiedział Harry
I tak się kłóciliśmy dopóki dziewczyny nie przyszły.
- I co załatwiłyście swoje sprawy - powiedział Harry.
- Tak - powiedziała ta dziwna fanka Weronika.
Ola usiadła koło Harrego, a ten ku zaskoczeniu wszystkich przytulił ja i pocałował w usta. Weronika wybiegła z restauracji, a Ola odepchnęła się od Harrego zdenerwowana i zdezorientowana pobiegła za siostrą. My zaczęliśmy się śmiać z Harrego, ale tak żeby nas nie usłyszały dziewczyny.
- I co to są te twoje sposoby na kobiety!- powiedział Liam.

niedziela, 4 sierpnia 2013

Rozdział 3/ Perspektywa Oli

Podchodziłyśmy z siostrą do chłopaków po autograf dla Weroniki. Zauważyłam że byli smutni ale gdy mnie zobaczyli natychmiast się uśmiechnęli. To było dziwne. Harry spytał się:
-Dla kogo autografy?
- Dla mnie czyli dla Weroniki i dla mojej siostry Oli.
- Przecież powiedziałam ci że nie chcę od nich autografów. - powiedziałam jej na ucho.
Ale było już za późno One Direction podali nam ich zdjęcia z autografami.
- To może chcecie z nami zdjęcie? - spytał Zayn.
- Tak, tak, tak -  powiedziała moja siostra, a ja się odsunęłam na bok.
Chłopaki wraz z Weroniką ustawili się do zdjęcia już było robione zdjęcie. Ja nagle poczułam uścisk męskiej dłoni, Która mnie pociągnęła do miejsca gdzie stali i zrobiono zdjęcie. W końcu spojrzałam do góry ponieważ ten mężczyzna nadal mnie trzymał za rękę. To był Harry, który się uśmiechnął. Ja natychmiast zabrałam rękę.
- No to jak teraz spędzimy czas? - spytał Harry
- Może do jakieś restauracji? - odpowiedziała pytaniem na pytanie Weronika
- Ok! - powiedzieli wszyscy.
Gdy doszliśmy  i usiadliśmy  podeszła do nas kelnerka i podała karty. Harry spytał:
- Wybierajcie co chcecie ja stawiam.
Gdy wszyscy już zamówili, ja sałatkę, Wera powiedział :
- Mogę wziąć Olę na stronę.
- Tak, oczywiście - powiedzieli chłopcy.
Poszłam z siostrą do łazienki i przekazałam jej pytające spojrzenie.
- Chcę żebyś przyrzekła mi tu, że nie poderwiesz żadnego z moich przyszłych mężów rozumiesz? Oni są moi!
- Tak rozumiem i nawet nie chcę, więc ci przyżekam.
- To dobrze - powiedziała zadowolona Weronika i poszliśmy do chłopaków.  

 

czwartek, 1 sierpnia 2013

Rozdział 2/ Perspektywa Louisa

Były przygotowania do koncertu wszystkich nas bolały głowy. Wymyśliliśmy z chłopakami, że zaśpiewamy najwolniejsze i najcichsze piosenki. Mamy nadzieję, że szybko uporamy się z autografami i nie za długo spędzimy czas z dwoma fankami, które posiadają bilet vip. Chcemy jak najszybciej pójść do łóżka spać.
Po dłuższym czasie ze smutnymi minami weszliśmy na scenę. Zobaczyliśmy tłum fanów i bez przywitania zaczęliśmy śpiewać. Gdy skończyliśmy fani zaczęli klaskać. Mósieliśmy więc iść składać autografy. Gdy już zostały nam dwa ostatnie z, którymi mieliśmy spędzać czas, aż nas zatkało. Patrzyliśmy prosto w nią ona była piękna. Od razu zmieniły nam się humory i przestały nas boleć głowy.   

poniedziałek, 29 lipca 2013

Rozdział 1/ Perspektywa Oli



Wróciłam ze szkoły i jak zawsze usiadłam do lekcji. Weronika jednak zajęła się komputerem. Po kilku minutach usłyszałam wrzask mojej siostry i szybkie schodzenie na dół. Ja z ciekawości tez zeszłam. Weronika rozmawiała z mamą bardzo podekscytowana:
 - Mamo w tą sobotę odbędzie się koncert One Direction.
 - No i co z tego? - spytała zmęczona po pracy mama.
 - To że odbędzie się tylko o 3000km. stąd i chce na niego pojechać.
 - Tylko?- spytała ironicznie mama- Ile będzie kosztował bilet?
 - 250zł. zwykły, a vip 500zł..
- A ty pewnie chciałabyś bilet vip, prawda?
- Tak, tak, tak musisz tylko jak najszybciej zadzwonić pod ten numer, bo są tylko dwa bilety vip
- Dobrze podaj mi go.
- Jest jeszcze problem.
- Jaki?
- Trzeba być z osobą dorosłą.
- No ale my z tatą nie możemy.
Obie spojrzały na mnie pytająco.
- Nie ma mowy powiedziałam 
- Oj proszę cię- powiedziała Weronika.
- Niestety musisz pojechać z siostrą . Ty ostatnio byłaś na koncercie rapu.
- Ale to było w moje urodziny- tłumaczyłam się 
- Bez dyskusji- byłam trochę wkurzona i jeszcze Weronika się śmiała - A więc dwa bilety vip 
Moja siostra zadowolona poszła do swojego pokoju, a ja jeszcze zostałam Mam zadzwoniła :
- Dzień dobry!
- Dzień dobry! - odpowiedziała jakaś kobieta
- Czy mogłabym kupić dwa  bilety vip na koncert One Direction
- Ma pani szczęście, ponieważ zadzwoniła pani pierwsza. Prosze o podanie danych.
Dalej już nie słuchałam, bo byłam zawiedziona. Nie chciałam spędzać czasu z tymi kolesiami. Poszłam na górę, aby dokończyć lekcję. Już za trzy dni koncert. Pewnie Weronika będzie chciała przyjechać jeden dzień wcześniej, żeby zająć jak najlepsze miejsca. Koncert skończy się pewnie póżno więc będziemy musiały zostać tam jeszcze jeden dzień. Czyli trzy dni męczarni z siostrą, porażka.